NIEBO NAD NAMI (4) - Kwiecień 2025: Zakrycie Plejad, poranna Wenus i maksimum roju Lirydów

Upragniony dla wielu osób moment: pora symbolicznie wejść w lepsze pogodowo półrocze. Przed nami pierwszy pełny wiosenny miesiąc, wiążący się często z dużą ilością pogodnych nocy, a przy tym zachowujący wciąż ciemne niebo w ostatnie tygodnie z nocami astronomicznymi, nim nadejdzie druga połowa wiosny. To także kontynuacja rozpoczętego w marcu okresu najwyższej w skali rocznej aktywności geomagnetycznej wspomaganej efektem równonocy, którą dopiero niedawno minęliśmy - co być może zaowocuje ciekawszymi pokazami zorzy polarnej na podobieństwo lat ubiegłych. Czy spodziewane na początku kwietnia ochłodzenie mogące przynieść nawet opady śniegu okaże się ostatnim, krótkim zimowym epizodem, czy zdominuje miesiąc? Bez względu na to, co aura zechce nam ostatecznie pokazać, pora przyjrzeć się szczegółom atrakcji astronomicznych w ostatnim miesiącu przed otwarciem sezonu białych nocy.

Niestety w tym roku to początek solidnej posuchy w temacie planet. Niedawno widoczny Merkury szybko zakończył okres najlepszej dostrzegalności wieczornej w 2025 roku, zdobiąca wieczorny firmament Wenus przeszła na niebo poranne i choć jest teoretycznie w zasięgu amatorów to cały miesiąc będzie widoczna ekstremalnie nisko nad horyzontem przed wschodem Słońca, z Saturnem się dopiero co pożegnaliśmy i jeszcze poczekamy na nieco sensowniejsze warunki obserwacji. Jedynie Mars i Jowisz pozostają dobrze dostrzegalne na wieczornym niebie w pierwszej połowie nocy - w przypadku Czerwonej Planety pod koniec miesiąca rozpocznie się kilkunastodniowy okres efektownej koniunkcji z gromadą otwartą Praesepe, a na początku maja wręcz przejście Marsa na jej tle. Na razie jednak skupmy się na tym miesiącu.


Długość dnia i nocy

Dni w kwietniu ulegają najszybszemu wydłużaniu z doby na dobę. Po niedawnej zmianie czasu na środkowoeuropejski letni mamy zapewnione dłuższe towarzystwo Słońca o porze popołudniowej kosztem poranków, ale po kilku miesiącach szybko zapadającego zmroku z pewnością większość osób ten fakt doceni i odbierze jako znacznie umilający drugą połowę dnia w porównaniu do ciemnych jesienno-zimowych wieczorów. 1 kwietnia na wschód Słońca poczekamy do godz. 06:17, a na zachód do 19:21 CEST (Pomorze Gdańskie). Pod koniec miesiąca pora wschodu przesunie się do godz. 05:10, podczas gdy zachód nadejdzie o godz. 20:15 CEST. Elewacja Dziennej Gwiazdy podczas górowania wzrasta tu z 41 do 51 stopni.

Bezksiężycowe noce czekają nas na początku i pod koniec miesiąca z uwagi na następujący układ faz Srebrnego Globu: I kwadra 5 kwietnia, pełnia 13 kwietnia, III kwadra 21 kwietnia i nów 27 kwietnia. W apogeum (406294 km) Księżyc znajdzie się 13 kwietnia, podczas w perygeum (357118 km) 27 kwietnia.

 

Widoczność planet w kwietniu 2025

MERKURY - niewidoczny.

WENUS - widoczna tuż przed wschodem Słońca ekstremalnie nisko nad horyzontem. O świcie cywilnym przez cały kwiecień elewacja Wenus wynosić będzie około 4 stopni i z uwagi na niekorzystne nachylenie ekliptyki niemal równolegle wobec horyzontu nie zmieni się przez cały miesiąc. Od 1 do 30 kwietnia oświetlenie tarczy najjaśniejszej z planet wzrośnie z 3,7 do 28%, pozostanie więc ona jeszcze w najefektowniejszej fazie sierpa, którą dostrzeżemy nawet w lornetce. Jasność Wenus wzrośnie z -4,2 do -4,7 mag.. 

25 kwietnia - koniunkcja Księżyca z Wenus i Saturnem (możliwa trudność w przypadku Saturna)

25 kwietnia przypada koniunkcja Księżyca z Wenus. Będzie to pierwsza taka koniunkcja na niebie porannym, ale jej widoczność będzie trudna. Kwadrans po świcie cywilnym sierp Księżyca oświetlony w 10% wzniesie się dopiero na 4 stopnie wysokości nad horyzontem, Wenus świecić będzie 2,5 stopnia powyżej Srebrnego Globu. Być może podczas tego spotkania uda się niektórym osobom wypatrzyć także Saturna oddalonego raptem 45-50 minut na południe od Księżyca, jednak z uwagi na znaczne rozjaśnienie już nieba, nikłą elewację i małą jasność Saturna na poziomie 1,2 mag., planeta ta może łatwo zniknąć na tle złotej łuny nadciągającego wschodu Słońca. Także sam Księżyc i Wenus będą najpewniej wymagały lornetki dla ich zlokalizowania, ponieważ bez optyki zjawisko będzie bardzo słabo dostrzegalne.

MARS - widoczny przez cały miesiąc w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Bliźniąt, a od 13 kwietnia już w Raku, co zwiastuje nadchodzącą pod koniec kwietnia koniunkcję z centralną w tej konstelacji gromadą otwartą Praesepe (M44). Jasność Czerwonej Planety w kwietniu maleje z 0,4 do 0,9 mag., a średnica tarczki z 8,1 do 6,6 sekund.

5 kwietnia - koniunkcja Księżyca z Marsem

5 kwietnia przypada koniunkcja Księżyca z Marsem. O zmierzchu cywilnym oświetlony w 57% Srebrny Glob w dobę po I kwadrze znajdzie się nieco ponad 1,5 stopnia nad Czerwoną Planetą. Jeśli odczekamy 3 godziny, ujrzymy obiekty w ich największym zbliżeniu, które około 22:50 wyniesie nieco ponad 1 stopnień (75 minut) przy wysokiej, ponad 40-stopniowej elewacji nad zachodnim horyzontem.

JOWISZ - widoczny przez cały miesiąc w pierwszej połowie nocy w gwiazdozbiorze Byka. Najlepiej widoczna planeta w kwietniu, choć i tu warunki obserwacyjne ulegają systematycznemu pogarszaniu. W ciągu miesiąca jasność największej z planet zmaleje z -2,1 do -1,9 mag., a średnica z 36 do 33,7 sekund.

 
2 i 30 kwietnia - koniunkcje Księżyca z Jowiszem

2 i 30 kwietnia czekają nas koniunkcje Księżyca z Jowiszem. Na początku miesiąca spotkanie będzie widoczne jeszcze bardzo wysoko, około 45 stopni nad horyzontem, przy oświetleniu Księżyca na poziomie 24% i dystansie 8,5 stopnia, ale w ostatni wieczór kwietnia o zmierzchu cywilnym parka ta widoczna będzie już zauważalnie niżej, 20-25 stopni nad horyzontem co jeszcze bardziej uzmysłowi nam zbliżający się finał sezonu obserwacyjnego Jowisza. Druga koniunkcja będzie jednak bardziej atrakcyjna: faza Srebrnego Globu wyniesie tylko 12%, a dystans dzielący obiekty spadnie do 4,5 stopnia, co w połączeniu ze światłem popielatym Młodego Księżyca będzie stanowiło po zachodzie Słońca piękne, fotogeniczne zamknięcie miesiąca.

SATURN - niewidoczny.

URAN - widoczny w gwiazdozbiorze Byka w pierwszej części wieczoru głównie w pierwszej połowie kwietnia z jasnością 5,8 mag. To już finał widoczności tej planety - około połowy miesiąca z uwagi na niską jasność i rozjaśnione tło nieba krótko po zmierzchu planeta zacznie niknąć na tle złotej łuny.

NEPTUN - niewidoczny.

Inne zjawiska astronomiczne przypadające w kwietniu 2025, widoczne z terenu Polski

- 01.04 - zakrycie Plejad przez Księżyc - chyba najbardziej atrakcyjne zjawisko kwietnia, choć wymagające lornetki do pełnego docenienia. Koniunkcje między Srebrnym Globem i Plejadami (M45) zdarzają się już od kilku miesięcy w dość bliskiej odległości, ale tak się działo w dotychczasowym sezonie zakryć z tą gromadą, że zachodziły one albo w ciągu dnia, albo długo po zachodzie obiektów. Tym razem mamy szansę na najlepsze możliwe zakrycie o porze wieczornej, przy niewielkiej fazie Księżyca, co dodatkowo pozwoli rejestrować jego światło popielate. Jeśli spojrzymy na zachodnie niebo w pierwszy wieczór kwietnia około zmierzchu cywilnego - ujrzymy tylko koniunkcję Księżyca z Plejadami o dystansie około 2 stopni.

W miarę upływu wieczora nasz satelita będzie zbliżał się ku M45, a największe emocje zaczną się około godz. 22:40 CEST, gdy Srebrny Glob swoją zacienioną krawędzią zacznie przysłaniać pierwsze składniki Plejad. Kulminacyjny moment zjawiska nadejdzie około godzinę później, gdy oświetlony w 17% sierp Młodego Księżyca dopełniony światłem popielatym znajdzie się niemal w centrum Plejad, odkrywając niektóre z ich gwiazd od jasnej strony (sierpa) i pozostawiając widocznymi te skrajnie z przeciwległej strony, które dopiero czeka zakrycie.

Niestety - ten kulminacyjny moment widoczny będzie bardzo nisko, około 5 stopni nad horyzontem, co będzie utrudniało zarówno obserwacje jak i rejestrowanie zjawiska. Całkowite odkrycie Plejad nadejdzie już 2 kwietnia, pewien czas po skryciu się obiektów pod horyzontem. Aby zatem dostrzec dostępną z Polski pierwszą połowę zakrycia gromady M45 musimy koniecznie wybrać się za obrzeża miast aby zapewnić sobie niczym niezaburzony widok na zachodni horyzont, gdyż przy tak niskim położeniu Księżyca i Plejad w momencie ich zakrycia, wszelkie zabudowania pozbawią nas szans na ujrzenie tego niecodziennego widoku. Jeśli w pierwszy kwietniowy wieczór nie dopisze nam szczęście z pogodą, pod koniec miesiąca pojawi się szansa na zobaczenie kolejnej koniunkcji z Plejadami, choć na tle zakrycia z 1 kwietnia będzie to tylko zastępcza nagroda pocieszenia.

- 21/22.04 - maksimum aktywności Lirydów - pierwszy od niemal noworocznych Kwadrantydów rój meteorów wykazujący się wyraźniejszą aktywnością. Meteory w tym przypadku produkowane jako drobiny po dawnych przelotach długookresowej komety C/1861 G1 (Thatcher) z radiantem usytuowanym między gwiazdozbiorami Lutni i Herkulesa (mapa IMO) charakteryzują się dość wydłużoną aktywnością na porównywalnym poziomie przez 3 noce około maksimum. W tym roku prognozowane jest ono 22 kwietnia około godz. 13:00 UTC. To dla polskich obserwatorów niemal środek dnia, ale w związku z powyższym nie musimy się zbytnio przejmować z tego powodu. Tegoroczne prognozy IMO przewidują ZHR na poziomie 18 zjawisk. To, w połączeniu z codzienną widocznością meteorów sporadycznych, może nam na początku trzeciej dekady kwietnia zafundować największe szanse na więcej zauważonych meteorów, niż zwykle. Księżyc będzie tym razem tylko częściowo utrudniającym czynnikiem - dobę przed maksimum osiągnie III kwadrę, w maksimum towarzysząc nam w fazie około 40% dopiero w drugiej połowie nocy.

- od 24.04 - koniunkcja Marsa z Praesepe - termin ten jest orientacyjny i dotyczy początku okresu, w którym możliwym będzie objęcie jednoczesne Marsa i gromady M44 w lornetkach 7-10x o polu widzenia 5,5-6 stopni. Na najatrakcyjniejszy moment koniunkcji - przejście Marsa na tle M44 poczekamy do początku maja, ale już ostatni tydzień kwietnia będzie wiązał się z atrakcyjnym widokiem dla wszystkich uzbrojonych w lornetki. Zbliżanie z wieczora na wieczór Marsa do ukazującej kilkadziesiąt gwiazd w skupisku gromady Praesepe będzie wymagało skorzystania z jakiejś dodatkowej optyki, ponieważ gołym okiem gromada ta widoczna jest tylko pod ciemnym niebem jako delikatna mgiełka bez szczegółów. Obserwacje będą możliwe w pierwszej połowie nocy (patrz też wyżej: widoczność Marsa).

- 29.04 - koniunkcja Księżyca z Plejadami - po otwierającym miesiąc zakryciu Plejad przez Księżyc ponowne spotkanie z tą gromadą może się jawić co najwyżej jako nagroda pocieszenia. Jeśli jednak aura okaże się sprzyjająca, a zwłaszcza gdyby dopisała nam tylko wtedy, zamiast 1 kwietnia, tym bardziej warto skorzystać z okazji. Bliskie koniunkcje między Srebrnym Globem w fazie sierpa a Plejadami zawsze są bardzo atrakcyjnym zjawiskiem, a przy okazji takich spotkań o porze wiosennej dodatkowo mamy zapewnioną możliwość czynienia tych obserwacji o bardzo dogodnych godzinach w pierwszej części wieczoru. Wykorzystajmy tę okazję tym bardziej, że będzie to ostatnia tej wiosny koniunkcja Księżyca z Plejadami, jaką jesteśmy w stanie ujrzeć. Kwadrans po zmierzchu cywilnym odległość dzieląca naszego satelitę od M45 wyniesie 6,5 stopnia: Plejady świecić będą około 10 stopni nad horyzontem, Księżyc o 5 stopni wyżej, ale z uwagi na oświetlenie tarczy na poziomie niespełna 6%, warto wesprzeć się lornetką dla sprawniejszego namierzenia. Nie należy też zwlekać z obserwacjami - z biegiem wieczoru dystans między obiektami będzie rósł, a coraz bliższy horyzont będzie stanowił - zwłaszcza dla Plejad - szybko rosnącą trudność w ich dostrzeganiu i fotografowaniu.

 
 

  f    t    yt   Bądź na bieżąco z tekstami, zapowiedziami, alarmami zorzowymi i wiele więcej - dołącz do stałych czytelników bloga na Facebookuobserwuj blog na X (Twitter)subskrybuj materiały na kanale YouTube lub zapisz się do Newslettera.

Mapy wygenerowane dzięki Stellarium. Komentarz do aktywności Lirydów za IMO.

Komentarze