LIVE Solar Update

Ostatnia aktualizacja komentarza: 16.02  07:40 CET | 06:40 UTC


16.02.26
SŁABA BURZA - zgodnie z prognozą SWPC w niedzielę udało się rozwinąć słabej burzy magnetycznej kategorii G1 na okres 6 godzin wraz z wejściem w CIR stanowiący preludium do napływu strumienia wiatru słonecznego wysokiej prędkości z dziury koronalnej (CHHSS) choć z uwagi na szybsze wejście w CIR względem rozpogodzeń i zaleganie jeszcze pełnego zachmurzenia nad północną częścią kraju nie pojawiły się jak dotąd relacje o widoczności zorzy polarnej w choćby fotograficznym wydaniu. Burza zakończyła się zaledwie po dwóch 3-godzinnych epizodach liczonego globalnie indeksu Kp, ale wystarczyła dla podtrzymania wysokiej statystyki rocznej przynoszącej nam jak na razie średnio jedną burzę tygodniowo. Aby ją utrzymać do niedzieli 22.02 powinna wystąpić kolejna burza, być może okaże się to możliwe jeszcze w trakcie trwającego napływu CHHSS, który przynosi nam drugi dzień prędkości wiatru powyżej 600 km/sek. wobec 360-380 sprzed niedzieli, a w maksimum około niedzielnego południa zanotowane zostało ponad 750 km/sek. Z uwagi na rozpiętość południkową dziury koronalnej przekraczającej 2/3 tarczy i jeszcze boczne zwrócenie względem Ziemi skrajnie południowych jej fragmentów, wielce prawdopodobne, że CHHSS będzie kształtować warunki w naszym otoczeniu przez większość tego tygodnia. Przy prędkościach powyżej 600 km/sek. nawet okresowe przejścia kierunku składowej Bz pola magnetycznego mogą wystarczać dla wznawiania okresów z aktywnością burzy.

M2.4: NOWE ŹRÓDŁO ERUPCJI - choć tarcza słoneczna jest obecnie "ozdobiona" ledwie dwiema nieco wyraźniejszymi plamami i trzeba bardzo drobnymi grupami, być może szykuje się nam okres ciekawszy od zeszłego tygodnia w aktywności słonecznej. Z porankiem o godz. 04:35 UTC doszło do umiarkowanie silnego rozbłysku klasy M2.4 w regionie aktywnym jeszcze ukrytym nieco za wschodnią krawędzią nieco na południe od równika. Rozbłyskowi towarzyszył koronalny wyrzut masy, choć w obecnym położeniu regionu skierowany zupełnie na wschód od układu Słońce-Ziemia. Jeśli nie było to zdarzenie w zanikającym obszarze, może nas czekać wzrost aktywności słonecznej, jeśli przeciwnie - równie dobrze mogło to być zdarzenie pojedyncze. Za około 24-48 godzin powinniśmy się przekonać co skrywa wschodnia krawędź tarczy słonecznej.

13.02.26
DZIURA KORONALNA - z początkiem weekendu centralny południk osiągnęła wąska, ale rozległa dziura koronalna emitująca ku Ziemi strumień wiatru słonecznego wysokiej prędkości (CHHSS), który powinien dotrzeć za około 2-3 doby. Wcześniej powinniśmy wejść w obszar interakcji szybkiego i powolnego wiatru słonecznego (CIR) cechujący się zwykle nasiloną gęstością i polem magnetycznym - cechami sprzyjającymi wzburzeniu aktywności geomagnetycznej przed wejściem w główną część strumienia. Na 15.02 SWPC prognozuje słabą burzę magnetyczną kategorii G1 w związku z oczekiwanym napływem CIR/CHHSS.

Na tarczy słonecznej obecnie już tylko 3 niewielkie obszary aktywne, z czego dwa z nich z tendencją zanikającą (4374-4375), jedynie 4373 jest stabilny, ale choć nie zanika to jednocześnie nie wykazuje też skłonności do rozbudowy.

NIEWIELKA ERUPCJA FILAMENTU Z ROZBŁYSKIEM M1.0 - obszar aktywny 4373 o godz. 08:58 UTC wytworzył umiarkowany rozbłysk klasy M1.0 powiązany z erupcją niewielkiego filamentu związanego magnetycznie z tym regionem. Zjawisku towarzyszył niewielki koronalny wyrzut masy o dominująco północno-zachodnim skierowaniu, co potwierdza spojrzenie na CME zarówno z perspektywy COR2-A jak i CCOR-1. Model WSA-Enlil agencji SWPC sugeruje niewielką szansę muśnięcia Ziemi skrajną południowo-wschodnią flanką tego wyrzutu 15.02 w godzinach wieczornych. Gdyby model okazał się trafny taki zbieg zdarzeń mógłby wzmocnić efekty strumienia CHHSS oczekiwanego w podobnym czasie lub zupełnie odchylić ewentualny skraj tego CME poza Ziemię. Model obarczony jest wysokim stopniem niepewności - w rzeczywistości wyrzut wydaje się całkowicie uwolniony w niekorzystnym kierunku, a koronogramy wskazują na rozminięcie z naszą planetą.

11.02.26
NICI Z POWROTU AR4341 - niestety wszystko wskazuje na to, że rozpoczęte zanikanie obszaru aktywnego 4341 przed zejściem z tarczy około połowy trzeciej dekady stycznia, było kontynuowane podczas jego wędrówki przez odległą stronę Słońca. Miejsce, w którym 9-10 lutego należało oczekiwać ponownego wzejścia na tarczę źródła styczniowej burzy magnetycznej kategorii G4/Kp9- okazuje się czyste - z plam nie zostało już prawie nic, widoczne są tylko pochodnie fotosferyczne, w tym przypadku stanowiące ostatni etap istnienia tego regionu. Nie należy więc oczekiwać jego ponownego oznaczenia, zaś aktywność słoneczna w najbliższych dniach powinna się utrzymywać na dotychczasowym umiarkowanym poziomie.

Z chwilą zejścia z tarczy obszaru 4366 mamy widocznych tylko 5 grup, z czego 3 stanowią drobne i zanikające regiony blisko zachodniej krawędzi. Dwie nieco większe grupy 4373-4374 to póki co proste obszary o stabilnych polach magnetycznych nie przejawiające skłonności do rozbłysków - może się to zmienić jedynie w razie ich rozbudowy.

09.02.26
CHYBIONY LUB ZBYT SŁABY CME - ani niedziela, ani dotychczasowa część poniedziałku nie przyniosły nam wyraźnych zmian w wietrze słonecznym, po których można by zidentyfikować przybycie słabego CME wspomnianego w poprzednim komentarzu. Trudno przesądzić czy wyrzut po prostu rozminął się z Ziemią, co sugerowały koronogramy, czy dotarł lecz przyniósł słabsze cechy pola magnetycznego i wiatru względem modeli i tak sugerujących bardzo ograniczony wpływ wyrzutu na warunki w naszym otoczeniu.

CZEKAJĄC NA POWRÓT AR4341 - zgodnie z prawidłami ruchu obrotowego Słońca w ciągu 48 godzin zza południowo-wschodniej krawędzi powinniśmy ujrzeć - jeśli przetrwał - ponowne wzejście na tarczę dawnego obszaru aktywnego 4341, który 19-21 stycznia wywołał burzę magnetyczną krótkotrwale osiągającą ekstremalną aktywność. Póki co, jedyne dziś rozbłyski, w tym najsilniejszy klasy M2.8 pochodzą ze schodzącej z tarczy grupy 4366, która w pierwszym tygodniu lutego dostarczyła nam sześć rozbłysków klasy X i ponad 60 rozbłysków klasy M, stając się pod względem aktywności rozbłyskowej prawie tak udanym regionem co AR3664 z maja 2024, jednak w emisji koronalnych wyrzutów masy niemal zupełnie stanowiąc jego zaprzeczenie i będąc kontrproduktywną wskutek silnej klatki magnetycznej blokującej wszelkie CME za wyjątkiem jednego krótkotrwale wpływającego na aktywność geomagnetyczną. Czy grupa 4366 przetrwa wędrówkę po odległej stronie Słońca? Jeśli tak ponowne wzejście na tarczę powinno nastąpić około 25 lutego. 

07.02.26
PONOWNE G1 W PROGNOZIE - na 8 lutego SWPC sugeruje możliwość ponownej słabej burzy magnetycznej kategorii G1 w związku z mieszanym wpływem niewielkiego strumienia z dziury koronalnej z możliwym muśnięciem Ziemi przez niewielką porcję słabego CME z 5 lutego, który SWPC wiąże z jednym ze słabszych rozbłysków klasy M1.8 w regionie 4362 na południe od największego obecnie 4366, który osiągnął swoje maksimum o godz. 15:13 UTC. Koronogramy LASCO ukazały słaby CME po tym zdarzeniu, ale ilość wyrzuconego materiału wydaje się bardzo ograniczona, z dominantą południowego kierunku erupcji. Model NASA sugeruje wpływ tego CME około północy UTC z 08/09.02, model SWPC 09.02 około 05:00 UTC. Prognoza obarczona jest wysokim stopniem niepewności i możliwe, że okaże się zawyżona względem realnych warunków wiatru słonecznego, jakich tego dnia doświadczymy. Model agencji SWPC sugeruje ponadto możliwość zawadzenia o Ziemię innej, mniejszej erupcji z 3 lutego, która miałaby przelotnie zwiększyć gęstość w naszym otoczeniu w drugiej połowie 08.02 choć bez wyraźnego impaktu ze skokiem prędkości - możliwe więc, że i w tym przypadku wpływ CME okaże się trudny do zauważenia.

Obszar aktywny 4366 kontynuuje wędrówkę ku zachodniej krawędzi ulegając coraz większemu rozproszeniu. O ile proces ten będzie kontynuowany być może niebawem kompleks ten zostanie sklasyfikowany jako dwa odrębne obszary - 4366 dla największej plamy wiodącej i nowy dla liczniejszej części podążającej, czego już niejednokrotnie byliśmy świadkami. Na razie jako całość zachowuje on skomplikowane pole magnetyczne beta-gamma-delta mogąc emitować rozbłyski klasy X, ale w obecnym położeniu ewentualne CME (gdyby w ogóle zaczął je produkować) będą już miały coraz bardziej nikłe szanse na korzystne ukierunkowanie względem Ziemi. Warto też przyglądać się aktywności regionu 4371 - niepozorny, zmierzający do centralnego południka, wykształcił plamę typu delta mając zdolność produkcji silniejszych rozbłysków. Tymczasem aktywność słoneczna od czasu rozpraszania się obszaru 4366 utrzymuje się na niskim poziomie, z możliwością wzrostu w dowolnej chwili.

06.02.26
ODLEGŁY CME - poranne zdjęcia z CCOR-1 i LASCO mogłyby sugerować, że w strukturze regionu 4366 doszło do istotnej przebudowy pola magnetycznego pozwalającego uwalniać wyrzuty koronalne w przestrzeń, ale niestety - jeszcze nie tym razem. Widoczny na dzisiejszych koronogramach spory, choć niezbyt energetycznie uwolniony CME jest efektem aktywności z odległej strony Słońca i ma swoje źródło w plamach (jeśli to efekt rozbłysku) będących jeszcze ukrytymi za północno-wschodnią krawędzią. Być może źródło tego CME niebawem wyłoni się po dostrzegalnej z naszej strony półkuli słonecznej, ale nie można wykluczyć, że wyrzut był skutkiem erupcji jednej z wielu protuberancji, których także po naszej stronie Słońca nie brakuje. Gdyby tak było, ten CME będzie zdarzeniem pojedynczym nie zwiastującym rychłego wzejścia na tarczę grupy plam, jaka mogłaby nadrobić zaległości w produkcji CME po obszarze 4366. Jeśli jednak widoczny dziś wyrzut koronalny to efekt aktywności rozbłyskowej nowo uformowanego regionu z odległej strony, za kilka dni powinniśmy go ujrzeć mając szansę na utrzymanie solidnej aktywności słonecznej po ostatnich dokonaniach zmierzającego ku zachodniej krawędzi obszaru 4366.

03.02.26
KONTYNUACJA ROZBŁYSKÓW - z trzecim dniem lutego utrzymywana jest wysoka aktywność rozbłyskowa obszaru 4366 osiągającego niemal centralny południk i wystawionego bezpośrednio ku Ziemi. Przez najbliższe 3 dni będzie on spoglądał prosto w naszym kierunku, jednak pomimo wysokiej ilości rozbłysków, w tym X1.5 z wtorkowego popołudnia, zjawiska geoefektywne, na których zależy miłośnikom zorzy polarnej, pozostają pod dużym znakiem zapytania. Nad regionem utrzymuje się klatka magnetyczna blokująca powstawanie zjawisk erupcyjnych, a na tle poprzednich dni wydaje się ona wręcz jeszcze mocniejsza, niż na początku aktywności grupy 4366.

Na 5 lutego SWPC sugeruje możliwość słabej burzy magnetycznej kategorii G1 w związku z możliwością przybycia zachodniej części niewielkiego i powolnego CME, który w tylko ograniczonym stopniu zdołał pokonać wpływ klatki magnetycznej podczas rozbłysku klasy X8.1 z 1 lutego. Model NASA prognozuje szybsze przybycie, w drugiej połowie 4 lutego, z kolei SWPC wylicza okno na drugą połowę 5 lutego, z najbardziej prawdopodobnym momentem około godz. 16:00 UTC. Aktywność regionu 4366 komentowana jest szerzej w ostatnim tekście na blogu.

01.02.26
Z NICZEGO W HURTOWNIĘ (BEZPRODUKTYWNYCH) ROZBŁYSKÓW - jeszcze przed dwoma dniami obszar aktywny 4366 był ledwo widoczny; obecnie znacznie się rozbudował i stał się źródłem niemal bezustannie emitowanych rozbłysków, w tym jednego klasy X. Zjawiskom nie towarzyszyły jednak CME, co z uwagi na ich dużą ilość oraz specyficzny wygląd linii pola magnetycznego nad regionem 4366 sugeruje istnienie zjawiska klatki magnetycznej blokującej powstawanie wyrzutów koronalnych i ich emisję w przestrzeń. Omówienie aktywności obszaru 4366 z 1 lutego w osobnym tekście na blogu.

SPOKOJNIE, Z SZANSĄ NA ROZBŁYSKI - koniec stycznia i początek lutego upływa nam pod znakiem niskiej aktywności słonecznej, jednak z rosnącą szansą na umiarkowanie silne rozbłyski klasy M za sprawą rozwoju obszarów aktywnych 4363 i 4366. Sobota zamykająca styczeń przyniosła kilka słabych rozbłysków górnej połowy klasy C, co nie jest niczym imponującym, ale stanowi wyraźny wzrost na tle poprzednich dni, w których emisja rentgenowska opadła nawet do klasy B, co było skutkiem obecności na tarczy jedynie drobnych plam o prostej konfiguracji magnetycznej i niewielkiej powierzchni. Rozwój kilku grup i wstępowanie na tarczę kolejnych regionów aktywnych momentalnie przełożył się na wzrost ilości słabszych rozbłysków, co może być wstępem do podniesienia aktywności w kolejnych dniach jeśli ich rozbudowa będzie kontynuowana. Wyszliśmy już także ze strumienia z dziur koronalnych, który przed weekendem przyniósł krótkotrwałą słabą burzę magnetyczną. Najkrótszy miesiąc roku rozpoczynamy z bilansem pięciu burz magnetycznych od początku stycznia, co stanowi średnio jedną burzę tygodniowo - oby luty zdołał podtrzymać tę wysoką statystykę.




Wyjaśnienie: solar update - aktualizowane na bieżąco krótkie autorskie komentarze o ostatnich zjawiskach na Słońcu i wszelkich wydarzeniach związanych z pogodą kosmiczną. Na początku miesiąca* komentarze są zerowane i publikowane od nowa (najstarsze komunikaty z danego miesiąca ukazują się u dołu podstrony, nowe na górze). W przypadku okresów niskiej aktywności słonecznej, aktualizacje ukazują się co 2-4 dni, w przypadku podwyższonej aktywności raz lub kilka razy dziennie. Zadaniem tych komunikatów jest odpowiedzieć na pytania czytelników:

jaka jest aktualna aktywność Słońca, czy i kiedy wystąpią rozbłyski słoneczne, aktualny zasięg zorzy polarnej, czego spodziewać się po Słońcu w najbliższych godzinach i dniach.


* Aktualizacje archiwizowane są w cyklu comiesięcznym i możliwe do odczytu w dziale Archiwum Solar Update.