Posty

GOTOWOŚĆ ZORZOWA 01-02.09.2025: Prognozowana silna burza magnetyczna kategorii G3

W sobotni wieczór 30.08 doszło do umiarkowanie silnego rozbłysku klasy M2.7 w niemal centralnie położonej grupie plam AR4199. Zjawisko nie należało do najsilniejszych w tym roku, ale było długotrwałe i jak często bywa w takich sytuacjach rozbłyskowi towarzyszył koronalny wyrzut masy (CME).

NIEBO NAD NAMI (9) - Wrzesień 2025: Zakrycie Plejad, opozycja Saturna i Księżyc w pełni... z Drogą Mleczną w tle. Zjawisko roku

W sierpniu mogliśmy poczuć, że noce stają się coraz dłuższe, a astronomiczny mrok powoli wraca już nad całą Polskę. We wrześniu ten powrót staje się przypieczętowany, kiedy to nawet bezpośrednio nad Bałtykiem zaznajemy już całkiem sporo najciemniejszego nieba każdej nocy, ozdobionego najjaśniejszym pasmem Drogi Mlecznej w całym roku. Nieco bardziej orzeźwiające powietrze w ostatnim etapie lata i krystalicznie czyste niebo to idealne warunki do obserwacji, które wynagradzają nas po jasnych, letnich wieczorach, które w tym roku dzielnie się broniły dzięki jednemu z lepszych sezonów obłoków srebrzystych w ostatnich latach. Wrzesień szykuje dla nas prawdziwe widowisko, z kulminacyjnym momentem w postaci całkowitego zaćmienia Księżyca. W tym roku, podobnie jak przed dziesięcioma laty będzie to z pewnością najbardziej popularne zjawisko września, choć warto pamiętać, że rozpoczynający się miesiąc będzie też czasem najlepszej w roku widoczności Saturna, którego opozycja pokrywa się z nadejśc...

IFT-10 Super Heavy-Starship: Przełom

Na jubileuszowy, dziesiąty test najpotężniejszej rakiety w historii, SpaceX i entuzjaści mogą świętować. Za nami test, którego efekty dla niektórych obserwatorów - po serii trzech kolejnych, poważnych niepowodzeń - zintegrowanych lotów testowych IFT-7, IFT-8 i IFT-9 - a także po eksplozji statku kosmicznego podczas testu statycznego w czerwcu, wydawały się już być na tyle odległe od oczekiwań, że popadali w niewiarę w sensowność całego przedsięwzięcia.

Mecz chmury kontra pogodne niebo: pogoda w Polsce 7 września w ostatnim ćwierćwieczu

Zapraszam na drugi tekst w ramach kampanii popularyzacyjnej związanej z nadchodzącym całkowitym zaćmieniem Księżyca. Pierwsze takie zjawisko widoczne z Polski od ponad sześciu lat to nie tylko najmocniejszy akcent na finał lata, ale jedno z największych, jeśli nie największe wydarzenie astronomiczne roku, jeśli tylko Słońce nie przypomni o sobie w kolejnych miesiącach na podobieństwo roku ubiegłego. Wraz z dobiegającym powoli końca oczekiwaniem na to zjawisko zapraszam na podróż do przeszłości by przekonać się czy i jak często mieliśmy do czynienia z zachmurzeniem w dzień, w którym czeka nas zaćmienie. Nie będzie to oczywiście prognoza pogody, a jedynie statystyczna ciekawostka pozwalająca szacować prawdopodobieństwo konkretnego typu aury, jakiej możemy tego najważniejszego wrześniowego wieczoru doświadczyć. Mecze "chmury kontra pogodne niebo" to stały element popularyzacyjnych kampanii na tym blogu, pora więc dopełnić tej tradycji po raz kolejny.

Całkowite zaćmienie Księżyca 7 IX 2025 A.D.

Długo już nie miałem powodu przygotowywać większego tekstu z okazji przewidywalnego wydarzenia na niebie, które zasługuje na znacznie większą uwagę, niż tylko wzmiankę w comiesięcznym "Niebie nad nami" - teraz taka okazja właśnie się nadarza. Na równo miesiąc przed zjawiskiem zapraszam na tekst i wizualizacje pierwszego od 2019 roku całkowitego zaćmienia Księżyca widocznego z obszaru całej Polski - nie ujrzymy go od początku, ale i tak przypadnie nam większość ze zjawiska, a przede wszystkim to, co najważniejsze: faza całkowita. Będzie się działo, więc czasu na przygotowanie i promocję zjawiska warto dać znacznie więcej! Zwykle w podobnym okresie sierpnia fundowałem Wam poradnik na maksimum Perseidów. Wiemy niestety jak zrujnowane w tym roku będzie to maksimum, ale jak widać gdy tekst o sierpniowych meteorach nie ma specjalnej racji bytu, niebo funduje nam spektakl o wiele cięższego i piękniejszego kalibru. Niebo - nomen omen - nie zniesie próżni.

Rozbłysk klasy M4.4 ze słabym CME (05.08.2025) i rozległa dziura koronalna na wprost Ziemi

Po dłuższym czasie doczekaliśmy się ciekawszego przejawu aktywności słonecznej po wystawionej ku Ziemi stronie naszej gwiazdy, choć wydaje się mało prawdopodobne, aby można zacierać ręce na większą aktywność geomagnetyczną z tego tytułu. We wtorkowe popołudnie o godz. 15:53 UTC obszar aktywny 4168 wytworzył umiarkowanie silny rozbłysk klasy M4.4 połączony z emisją radiową typu II i IV (865 km/sek.) oraz pociemnieniem koronalnym . Wszystkie te cechy mimo dość krótkotrwałego rozbłysku wskazywały od początku możliwość zaistnienia koronalnego wyrzutu masy (CME) i rzeczywiście tak też się stało.

NIEBO NAD NAMI (8) - Sierpień 2025: Poranny Merkury, letnia Droga Mleczna i koniunkcja Wenus z Jowiszem na powrót nocy astronomicznych

Po blisko trzymiesięcznym sezonie białych nocy (w północnej części Polski - bo południe kraju pożegnało je już trzy tygodnie temu) powracamy do nocy astronomicznych, z najciemniejszym niebem, choć na razie na ograniczoną skalę. Dni wciąż są bardzo długie i tej nocy - mimo, że wyraźnie ciemniejszej, nadal nie będzie zbyt wiele w północnych i częściowo centralnych województwach, będzie to jednak już namacalna różnica na tle ostatnich miesięcy i początek najlepszego okresu widoczności Drogi Mlecznej w ciągu roku. Sierpień zawsze kojarzony z Perseidami tym razem nie zachwyci pod tym względem - przed nami jedno z najsłabszych pod względem warunków obserwacyjnych maksimów aktywności tego roju, wypadające tuż po pełni Księżyca z silnym zredukowaniem ilości dostrzegalnych zjawisk. Na szczęście to tylko jedna z wielu sierpniowych atrakcji, więc możemy to sobie odbić przy innych okazjach - a tych zdecydowanie nie zabraknie.

16 lat bloga

Od prostego dziennika z obserwacji bez aspiracji długotrwałej działalności po zbiór blisko 1800 tekstów ponad półtorej dekady później. Tak, to już szesnaście lat minęło od momentu, kiedy ten blog rozpoczął swoją podróż w sieci, stając się ostatecznie dla wielu przewodnikiem po świecie astronomii, kosmosu, a zwłaszcza pogody kosmicznej. Trudno uwierzyć, jak ten czas szybko płynie i jak znaczną metamorfozę witryna ta przeszła od swego początku, wszak punktem wyjścia był mały blog bardziej w charakterze prostego dzienniczka z obserwacji. Jak co roku, z dumą obchodzę nasze blogowe urodziny, dziękując Wam za wspólną podróż, w której mi towarzyszycie.

Erupcja filamentu (23.07.2025)

23 lipca około godz. 02:00 UTC rozpoczęła się erupcja niemal centralnie położonego niewielkiego filamentu, której towarzyszyło silne pociemnienie koronalne zarejestrowane przez SDO oraz koronalny wyrzut masy. Zarówno zdjęcia z sondy STEREO-A jak i SOHO potwierdzają zaistnienie CME o bezpośrednim skierowaniu ku Ziemi, jednak wyrzut jest w dużym stopniu rozrzedzony co może minimalizować szanse na wyraźniejszy wpływ na aktywność geomagnetyczną.

Postęp 25. cyklu aktywności słonecznej: stan po II kwartale 2025 roku

Za nami półmetek 2025 roku, dobra to zatem pora do kolejnego cokwartalnego spojrzenia na postęp cyklu słonecznego. To był istny kwartał kontrastów - tych, jakie miłośnikom tematu są jak najbardziej w smak i tych, których wolelibyśmy jak najdłużej unikać lub przesuwać w czasie - najlepiej na wieczne "jeszcze nie teraz". Niestety czas płynie nieubłaganie, a wraz z nim - także cykl słoneczny, który nie utrzyma przecież swojej najatrakcyjniejszej fazy w nieskończoność. Czy jednak jest to już rzeczywiście pora na sparafrazowanie słów "Koniec mistrzostw, do widzenia" jakie się przypisuje na wielu internetowych memach panu Jackowi Gmochowi i wygłoszenie komentarza "Koniec maksimum słonecznego, do widzenia!" albo co gorsza "Koniec cyklu, rozejść się!"? Bynajmniej! Sprawdźmy więc na czym stoimy i za co możemy bić Słońcu brawa po II kwartale 2025 roku, a o unikanie czego bardzo byśmy prosili Dzienną Gwiazdę w kolejnych miesiącach, gdyby nasze chcenia i nie...

Ćwierćwiecze po Burzy Dnia Bastylii w cieniu 80. rocznicy testu Trinity - felieton 16.07.2025 r.

Zapraszam na dodatek do poniedziałkowego opracowania 25. rocznicy Burzy Dnia Bastylii . Dziś, 16 lipca, sprawdzam, czy Słońce "pamięta" i "świętuje z nami" test, nomen omen, - pierwszego Słońca na Ziemi. To data, która na trwałe wpisała się w historię. 16 lipca 1945 roku o 5:29 rano czasu lokalnego dokonano udanego testu detonacji pierwszej bomby atomowej. Nad pustynią w Nowym Meksyku pojawiło się światło, które nie pochodziło ze Słońca, lecz od człowieka. W tym roku jubileusz ćwierćwiecza Burzy Dnia Bastylii pokrywa się z 80. rocznicą testu Trinity , a jako, że historia i temat bomby atomowej są dla mnie interesujące, zapraszam Was na nieco inny felieton zamykający wspominanie ekstremalnej burzy magnetycznej z lipca 2000 roku, tym razem zastanawiając się czy w cieniu tej ziemskiej eksplozji sprzed ośmiu dekad, słoneczny teatr również kiedyś zapłonął (poza rokiem 2000) w podobnym czasie. Test Trinity z 16.07.1945 r. Credit: Glimpses Into the Past

Burza Dnia Bastylii (14-16.07.2000) | 25. rocznica: opracowanie wydarzenia

W połowie lipca bieżącego roku obchodzimy 25-lecie Burzy Dnia Bastylii. Mowa oczywiście o burzy magnetycznej, ale nazwanej tak od francuskiego święta narodowego, ponieważ kulminacja zjawisk przypadła na 14 lipca - dzień zdobycia Bastylii w 1789 roku, gdy pod hasłami wolności rewolucjoniści z furią rzucili się na fundamenty cywilizacji łacińskiej, w imię postępu wznosząc ołtarze przemocy, gilotyny i państwowego terroru. Używając zatem tej ugruntowanej już bardzo mocno w środowisku nazwy "Burza Dnia Bastylii" nie będę się rozwodził na moralnej zgniliźnie, którą naród ten sam sobie zgotował, ale na dokonaniach naszej Dziennej Gwiazdy, które jedynie zbiegiem okoliczności wplotły się w kalendarzu w moment, gdy Francuzi dorocznie świętują - ni mniej, ni więcej, początek rzezi. Burza ta umyka często w cieniu pamiętnych wydarzeń przełomu października i listopada 2003 roku, co przy okazji takiego zacnego jubileuszu postanowiłem w tym roku naprawić. Zapraszam Was na kolejną podróż do p...

Burze magnetyczne kategorii G4 i G2 w czerwcu 2025: zbiorcze opracowanie wydarzeń

Początek czerwca i jego połowa zaznaczyły się dwoma najciekawszymi jak dotąd okresami aktywności geomagnetycznej 2025 roku. Początek miesiąca związany z trzecią w tym roku ciężką burzą magnetyczną kategorii G4 - po noworocznej i tej z połowy kwietnia oraz połowa drugiej dekady z półtoradniową umiarkowaną burzą kategorii G2 miały zupełnie różne przyczyny, ale łączy je niespotykana w poprzednich miesiącach zdolność utrzymywania wzmożonej aktywności. Niestety burze magnetyczne w takim momencie roku - tuż przed szczytem sezonu białych nocy na północnej półkuli - to niemal gwarancja rozminięcia się najciekawszych okresów burzy z porą panowania jako-takiej ciemności nad Polską albo przegrana powstających wówczas zórz polarnych z najjaśniejszym niebem w ciągu roku. W efekcie pomimo dwóch najdłuższych burz magnetycznych tego roku, w tym ciężkiej G4 rozciągniętej na dwie noce z rzędu, łączna ilość relacji i materiałów jakie nadesłaliście są jednymi z najmniejszych w tym cyklu słonecznym, na c...

Bardzo jasne obłoki srebrzyste 2/3.07.2025 z efektem różowych NLC - foto-relacja + time-lapse + wideo w czasie rzeczywistym

Pisałem ostatnio, że wchodzę w lipiec z tym większą nadzieją, po ładnym pokazie jaki zafundowały nam obłoki srebrzyste 29 czerwca . Dziś, zaledwie po 4 kolejnych dniach, zaczynam od stwierdzenia, że nie pamiętam, kiedy ostatnio ledwie 1-sekundowa ekspozycja na marnej czułości ISO 200 powodowała prześwietlenie najjaśniejszych fragmentów NLC podczas fotografowania. "Sreberka" z 2/3 lipca nie były rekordowo, ani nawet umiarkowanie wysokie pod względem rozciągłości pionowej, nie docierały do zenitu, ani nawet do połowy wysokości nieba. Nie mniej to co zaprezentowały właśnie pod względem jasności, a z upływem godzin z wielością struktur, dynamiką zmian w budowie i pewną wisienką na torcie, na jaką polowałem wiele sezonów... to był kosmos i zdecydowanie jedna z najbardziej satysfakcjonujących obserwacji "srebrzaków" jakie pamiętam. Fantastyczny prezent na imieniny od natury, a może raczej od mojego głównego patrona św. Tomasza Apostoła, który pociągnął za odpowiednie sznu...

NIEBO NAD NAMI (7) - Lipiec 2025: Powrót Jowisza, seria koniunkcji i jeszcze jedna szansa na obłoki srebrzyste, czyli finał sezonu białych nocy

Półmetek roku. Dla najmłodszych to najlepszy czas - dopiero początek upragnionych wakacji. Dla miłośników prawdziwie rozgwieżdżonego nieba i obserwacji obiektów głębokiego Kosmosu - czas najtrudniejszy: kulminacja sezonu białych nocy, tuż po przesileniu letnim i konieczność odczekania jeszcze kilku tygodni na powrót sensownych ciemności. Dla miłośników długich dni i wypoczynku pod gołym niebem - kontynuacja najprzyjemniejszego okresu zaczętego w czerwcu, choć teraz już ze świadomością, że proces się odwrócił i ponownie rozpoczynamy zjazd po równi pochyłej ku przesileniu zimowemu. Dla nielubiących zim: tragedia - teraz już bliżej zimy, niż dalej! Niezależnie od tego, w której grupie sami się byście umieścili, pewne jest, że lipiec mimo wciąż długich dni i trudnych warunków dla osób spragnionych naprawdę ciemnego nieba, nie pozwoli się nudzić i narzekać na deficyt astronomicznych atrakcji.

Obłoki srebrzyste (29.06.2025) - foto-relacja z obserwacji + time-lapse

No w końcu. Pierwsza obserwacja obłoków srebrzystych (NLC) w sezonie 2025 wykonana - dzień po roku od debiutu w zeszłym sezonie . Po kilku czerwcowych wystąpieniach NLC, które z powodu pracy lub niefartownej pogody uniemożliwiły mi wypad w teren, w nocy z 29 na 30 czerwca dopisała i pogoda, i okoliczności, i same obłoki. Było to co najmniej szóste wystąpienie "srebrzaków" nad Polską w czerwcu. Wcześniejsze pokazy miały miejsce także pod koniec pierwszej dekady miesiąca oraz bliżej przesilenia letniego, kiedy Polska załapała się na ponadprzeciętny pokaz NLC przed wschodem Słońca.